Szwagier kupił mi nową wkładkę do drzwi

Moja córka zaczęła chodzić sama do szkoły. Niestety nie miałam już możliwości żeby ją z rana zaprowadzać i odbierać bo zmieniły mi się godziny pracy. Mój mąż natomiast był kierowcą zawodowym i często wyjeżdżał za granicę. Córka miała już siedem lat. Była odpowiedzialna ale wiadomo, że zawsze to trochę strach.

Musiałam wymienić wkładkę w drzwiach

wkładka do drzwi antywłamaniowychPewnego popołudnia zadzwoniła do mnie córka zapłakana bo zgubiła klucze do domu. Nie wiedziała gdzie je zostawiła i nie mogła dostać się do domu. Ja akurat wracałam już z pracy więc poprosiłam żeby się uspokoiła i podeszła na przystanek autobusowy. W ciągu dwudziestu minut dojechałam na miejsce w międzyczasie zadzwoniłam do szwagra żeby kupił wkładkę do drzwi z kluczami. Bałam się, żeby ktoś nie włamał się do naszego mieszkania korzystając ze zgubionych kluczy. Marcysia bardzo się zdenerwowała i jak nie tylko zobaczyła zaczęła płakać i mnie przepraszać. Ja nie byłam na nią zła, niestety czasem takie sytuacje mają miejsce. Andrzej pojawił się w naszym mieszkaniu z nową, bardzo dobrą wkładką. Wkładka do drzwi antywłamaniowych nie kosztowała dużo. Przy wkładce było aż pięć kluczy. Po jednym dla każdego plus jeden zapasowy. Poprosiłam córkę żeby następnym razem była bardziej uważna i starała się pilnować kluczy. Andrzej sprawnie zmienił nam wkładkę. Na szczęście w międzyczasie nikt do naszego domu nie wchodził. Na drugi dzień okazało się, że córka zostawiła klucze w szkole i ktoś je znalazł i były do odbioru u woźnego. Później żałowałam, że tak szybko zdecydowałam się na zmianę wkładki ale nigdy nie wiadomo co lepsze w takiej sytuacji.

Córka od tamtej chwili pilnowała kluczy i już nigdy taka sytuacja się nie powtórzyła. Może dzięki temu była jeszcze bardziej odpowiedzialna. Ja się na nią nie gniewałam bo wiedziałam, że to nie była jej wina. Dzieci są czasem rozkojarzone.