Namówienie szefa na klimatyzację do biura

Szefa miałam bardzo wyrozumiałego i zawsze jak musiałam szybciej wyjść z pracy, to nigdy nie było problemu. W firmie pracowało kilka osób a ja dzieliłam biuro z koleżanką. Panowała miła atmosfera i wszyscy się ze sobą doskonale dogadywali. Było bardzo sympatycznie i dobrze się pracowało.

Wydajniejsza praca dzięki klimatyzacji w biurze

klimatyzacja świętokrzyskieSzef przeniósł firmę do innego budynku, gdzie było dużo więcej miejsca i dzięki temu miałam swoje własne biuro. Firmie powodziło się coraz lepiej i było to widać. Latem w biurze miałam bardzo gorąco i nawet otwarcie okna nic nie dawało. Żebym mogła wydajnie pracować, to w biurze powinna być klimatyzacja Świętokrzyskie było województwem, gdzie działała najlepsza firma od klimatyzacji i niedopuszczalne było, że w moim biurze nie było klimatyzatora. Musiałam namówić szefa na klimatyzację a łatwe to nie było, ponieważ wiązało się z wydatkiem. Szef był oszczędny a i tak przeniesienie firmy sporo go kosztowało. Postanowiłam jednak z nim porozmawiać, gdyż w takich warunkach pracować nie mogłam. Przygotowałam się do tej rozmowy i osiągnęłam swoje. Szef zdecydował się na klimatyzację we wszystkich biurach i od ręki załatwił temat. Nie tylko mi trudno się pracowało w takich warunkach. Inni pracownicy także potrzebowali klimatyzacji w swoich biurach. Oczywiście jak już klimatyzacja była zamontowana, to każdy zaczął osiągać jeszcze lepsze wyniki w pracy. Wydajność znacznie podskoczyła, to nie było wcale dziwne. Szef był bardzo zadowolony.

Jesienią i zimą też często włączałam klimatyzację, żeby ogrzać biuro. Najczęściej robiłam to po weekendzie, bo wtedy w pomieszczeniu się wyziębiało. Ogrzewanie było wyłączane, bo nikt wtedy nie pracował i nie było sensu, żeby generować niepotrzebne koszty za ogrzewanie.