Prywatny żłobek

Kłopoty w pracy – prywatny żłobek

Kiedy urodziłam dziecko koleżanki i szefostwo zapewniali mnie, że moje miejsce będzie na mnie czekało oraz że mam się nie spieszyć z powrotem do pacy, poświęcić swój czas najważniejszym latom mojej córeczki. 

Prywatny żłobek

Prywatny żłobekTak też zamierzałam zrobić. Planowałam na urlopie macierzyńskim spędzić ze dwa lata ale niestety po roku zaczęły dochodzić mnie słuchy, że w firmie dzieje się nieco gorzej, brakuje rąk do pracy i mało kto radzi sobie z moimi dotychczasowymi obowiązkami. Podjęłam decyzję o powrocie do pracy. Moje szefostwo bardzo się tym ucieszyło ale uhonorowało moją decyzję opłacając żłobek dla dziecka. To był miły gest z ich strony tym bardziej, że firma zaoferowała się też znaleźć miejsce w żłobku pomimo że wszystkie zapisy były już dawno pozamykane. Zdecydowałam się na jeden prywatny żłobek, który moim zdaniem był najodpowiedniejszy i najlepiej dostosowany do tak małych dzieci. Niestety żłobek znajdował się niemal po drugiej stronie Krakowa. Na szczęście udało mi się tak dogadać z koleżankami w pracy, że przyjeżdżałam do biura nieco później ale nie musiałam wyrywać córki w środku nocy ze snu. Na początku bardzo stresowałam się tym całym żłobkiem.

Wiedziałam, że nie jest to najlepsze rozwiązanie dla tak małego dziecka ale nie miałam w Krakowie nikogo, kto mógłby się zająć moją córką. Ostatecznie jednak grupy w żłobku były tak maleńkie, że ze spokojem zostawiałam córkę, wiedząc, że żadna z jej potrzeb nie zostanie przeoczona. Teraz jestem bardzo zadowolona z tego jak wszystko się ułożyło. Udało mi się połączyć pracę z dzieckiem bez szkody dla żadnej ze stron.