jachty do wynajęcia

Dziadek i jachty do wynajęcia

Mój dziadek to bardzo energiczny mężczyzna. Wiek, nie jest dla niego przeszkodą w niczym. Ruszą się, biega, uwielbia sport każdego rodzaju. Najbardziej kocha swoje żaglówki, którymi zaraził ojca, i oboje mają taką samą pasję.

Jachty do wynajęcia i rozrywka

jachty do wynajęciaPływanie po jeziorach. Ja nie przepadam za pływaniem, mama czasami daje się namówić, ale ostatnio ojciec przyszedł do nas i powiedział, że znalazł ”czarter last minute” i że to wcale nie jest mała żaglówka, ale porządny jacht, i że na pewno nam się spodoba. Nic, tylko spróbować. Mama pokręciła nosem, ale w końcu uległa namowom, a ja na przekór sobie też postanowiłam się zgodzić. W końcu może takie jachty luksusowe bardziej mi się spodobają od małej żaglówki zaraz przy wodzie, gdzie na każdym kroku bałam się tylko, że się utopię. Fakt, zawsze miałam kapok, ale mimo to. Nigdy nie odziedziczyłam tej miłości do żeglugi po męskiej części mojej rodziny. Jednak yacht charter wcale mnie tak nie przeraził, wręcz nawet poczułam pewną ekscytację, jak już znalazłam się wewnątrz. Było w środku bardzo ładnie, mieliśmy do wyboru napoje, te alkoholowe i bezalkoholowe. Pan kapitan wesoło do nas pomachał. Dziadek przejął stery, bo w końcu on wszystkich tam znał, i wiedzieli, że nie ma lepszego kapitana niż on. Potrafił wyjść z opresji nawet w ciężkich warunkach atmosferycznych i całej załodze nigdy się nic nie stało. Te ekskluzywne jachty do wynajęcia to nie był taki zły pomysł. W końcu przestałam się tak bać pływania, i zrozumiałam, dlaczego mężczyzn z naszej rodziny aż tak bardzo to ciągnie, i że mazury potrafią w sobie rozkochać.

Mama aż biła brawo, jak zobaczyła takie piękne drzewa i jakiś strumyczek. Wszystko było wspaniałe, sama natura, bez żadnej ingerencji człowieka. Tak, to jest coś, czego teraz brakuje u nas. Taka czysta przyroda, bez dłoni ludzkich.